ENGLISH
ŚRODA, 23 MAJA 2012 R.
Opisaliśmy dla Was już 68 krajów!


Bloga piszą Magdalena Paluchowska, Péter Kovács

Lubię Sydney.

Lubię je głównie za to, że jest ucieleśnieniem mojego wyobrażenia o Australii. Jest zielone, zadbane, europejskie. Ma dobrze zorganizowany transport miejski, tak dzienny jak i nocny, bo i jest tu po co wychodzić wieczorem z domu. W mieście nie brakuje klubów, barów i kawiarni, codziennie do wyboru kilka większych imprez kulturalnych. Ludzie są mili i pomocni, Internet działa normalnie. A podobno w Melbourne jest jeszcze lepiej.

Zadomowienie się w Sydney zajęło mi jakąś godzinę. Na czas naszego pobytu przyjęli nas do siebie Kade i Emily – przemiła para, która w październiku wybiera się w czteromiesięczną podróż po Europie i obu Amerykach. Ich mieszkanie, choć kompaktowe, było jednym z najładniejszych, jakie widzieliśmy od wielu miesięcy. Czyste, urządzone bardzo praktycznie, wygodne pod każdym względem. Pomimo że spaliśmy na dmuchanym materacu w salonie, czuliśmy się u siebie.

Założone w 1788 roku Sydney jest najstarszym i jednocześnie największym miastem Australii. Choć z wierzchu europejskie, jest ono tak naprawdę mieszanką kultur i ras. Angielski, jakim posługują się mieszkańcy, jest zabarwiony wszelkimi akcentami, jakie można sobie wyobrazić. Do tego wśród nazw części miasta, obok oklepanych określeń w stylu The Palm Beach, można znaleźć takie kurioza jak Woolloomooloo.

Po Sydney praktycznie tylko spacerowaliśmy. Przeszliśmy się po Harbour Bridge, poszliśmy pod Operę, do Hyde Parku, na Pitt Street, Macquarie Street, pojechaliśmy pochodzić po Parku Olimpijskim. W piątkowy wieczór wybraliśmy się na koncert, a w sobotni (w dobrze wyposażonej kuchni) przygotowaliśmy kolację dla naszych gospodarzy.

Miło było spędzić trochę czasu w mieście z prawdziwego zdarzenia, jakim jest Sydney. Kilka tego typu miejsc jeszcze nam się trafi po drodze, a na razie wracamy do nieco bardziej egzotycznych rejonów. Kierunek: Tonga.

KOMENTARZE:

Dodawanie komentarzy wyłącznie po zalogowaniu (formularz logowanie z prawej strony).



Projekt Bartek Sucharski
Strony Internetowe Redsoft.pl