Wieś jakich wiele, ale położona jest w pięknie pofalowanym krajobrazie. Wśród pól porozrzucane są liczne oczka wodne.
Czasem na końcu świata trafi się coś tak nieoczekiwanie piękne- go, że czuje się wdzięczność dla całej ludzkości. Niedawno znowu mnie to spotkało.
Do Goszcza – małej miejscowości w gminie Twardogóra, powiecie oleśnickim, woj. dolnośląskim – warto zajrzeć ze względu na pozostałości pałacu von Reichenbachów. Obiekt spłonął w wigilię 1947 r. i nigdy nie został odbudowany, choć i ruiny świadczą o jego dawnym rozmachu; sławę przywrócił pałacowi J.J. Kolski, który w jego scenerii nakręcił film „Jancio Wodnik”.
Przy wejściu na Szczeliniec handlująca pamiątkarskim kiczem góralka „stra- szy” co niewprawnych we wspinaczce górskiej, że przejście trasy to bite trzy godziny niezłego wysiłku. Faktycznie na samym początku drogi jej słowa się potwierdzają. Do pokonania jest… siedemset schodów, które – odnosi się wrażenie – nigdy się nie kończą, zanim stanie się na wysokości ponad 900 m.
Z najserdeczniejszymi życzeniami w tym najpiękniejszym dniu w roku, zapraszam Was na spacer po zimowym lesie.
Przemierzając trasę z Kłodzka do Kudowy Zdroju na pewno zwrócimy uwagę na wiadukt kolejowy wznie- siony nad drogą łączącą te miasta, a usytuowany na wysokości Lewina Kło- dzkiego. Jest to jeden z największych (długi na 120 m i wysoki na 27 m) i najpiękniej wkomponowanych w oto- czenie wiaduktów Dolnego Śląska. To też jeden z najczęściej fotografowa- nych obiektów kolejowych w Polsce.
Jeśli wydaje Ci się, że jakieś miejsce znasz dobrze, bo widziałeś je już tysiąc i więcej razy, to… po obejrzeniu galerii tego autora raczej zmienisz zdanie. Zaczynamy nowy fotoblog.
Istniejące już w średniowieczu mia- sto, niegdyś typowo obronne, dzięki zabytkowej architekturze, w tym ciągom mieszczańskich kamienic, kościołów, wież, jest niezwykle foto- geniczne. Więcej. Często zamienia się w plan filmowy (m.in. „Czterej pancerni i pies”, „Pierwszy dzień wolności”, „Nowy Jork czwarta rano”, „Sezon na leszcza”, „Stacja”, „Boża podszewka”).
Spotyka się ich w różnych miejscach. Przebraniem próbują zwrócić uwagę przechodniów. Do tego prezentują różne umiejętności: aktorskie, ma- larskie, muzyczne, które często starają się sprzedać. Warto pamiętać o wrzuceniu monety do kapelusza. Czasami za samo zrobienie zdjęcia na ich tle mile widziana jest zapłata. Na zdjęciach postaci z Detroit, Gdańska, Krakowa, Pragi i Wenecji.
Położony na Wzgórzach Wałbrzyskich i nad Nysą Szaloną Bolków znany jest głównie z górującego nad nim śred- niowiecznego zamczyska. Wieża bu- dowli ma kształt… łzy, dzięki czemu zamek ten jest ewenementem w skali kraju. Ze wzgórza zamkowego rozciągają się widoki na Sudety. W mieście na uwagę zasługuje m.in. ry- nek z kamienicami, fontanna aniel- ska, ratusz, a w uliczkach – zaułki.
W pobliżu naszej zachodniej granicy, na południowym zacho- dzie województwa lubuskiego, można poczuć się prawdziwym odkrywcą. Na Łuku Mużakowskim
To jedno z najbardziej fascynujących miast nie tylko Polski, ale i Europy. O jego nieprzerwanym, wielowiekowym rozwoju zadecydowały korzystne wa- runki, jakie tworzy Wisła. Rzeka, wypływająca z gór na południu kraju, stanowi dogodną arterię, która wie- dzie na północny kraniec Polski, otwierając u podnóża Wysoczyzny Gdańskiej morze. Na ostatnim od- cinku przyjmuje wody Motławy.
Liczący dzisiaj niespełna 500 miesz- kańców Czarnolas (woj. mazo- wieckie), sławę zawdzięcza Janowi Kochanowskiemu, który po rodzicach odziedziczył połowę wsi. W 1571 r. osiadł w niej na stałe. Gromadzenie pamiątek po poecie rozpoczęli Jabłonowcy – kolejni (od XVIII w.) właściciele Czarnolasu. Miejscowość zawdzięcza nazwę występującym tu niegdyś licznie grądom jodłowym.