To czwarte pod względem wielkości miasto w kraju, które zwykle zwiedza się przy okazji pobytu w Karpatach lub Bratysławie. Na pierwszy rzut oka Nitra wydaje się małym miasteczkiem z urokliwymi uliczkami w centrum i mniej zachęcającymi obrzeżami, na których widać i biedę, i braki w infrastrukturze.
Miasto da się poznać w jeden, nawet niecały dzień, zatem idealne jest połączenie zwiedzenia Nitry z wyjazdem w inne rejony Słowacji. Można na przykład rozplanować wycieczkę Bratysława–Nitra. Licząc dziewięć godzin jazdy pociągiem na linii Warszawa Wschodnia–Bratislava Hlavna Stanica można ją odbyć w cztery dni. Bratysławę można zwiedzić w trochę ponad dzień, Nitrę w pół dnia – jeden dzień w zależności od tempa i celów podróżujących. Warto też pomyśleć o wycieczce Wiedeń–Bratysława–Nitra i przedłużyć ją o dwa dni na zwiedzenie Wiednia, albo Wiedeń–Bratysława–Nitra– Budapeszt. Te trzy stolice są od siebie oddalone kolejno o 64 km i 227 km. Są pomiędzy nimi przede wszystkim dobre połączenia kolejowe, a między Bratysławą i Nitrą kursują autobusy, na które bilet normalny kosztuje nieco ponad 6 euro a podróż trwa godzinę.
Pierwsi Słowianie przybyli do miast już w IV wieku. Nitra była stolicą Kraju Nitrzańskiego, którego pierwszym władcą był Pribin. W IX wieku Nitra została zaatakowana i włączona do kraju wielkomorawskiego. W mieście znajduje się Uniwersytet Konstantyna Filozofa w Nitrze, który jest młodą uczelnią – powstał w 1992 roku.
Przyjmując, że do Nitry jedzie się z Bratysławy, trzeba przedostać się na Dworzec Autobusowy (Autobusova stanica). Jest on bardzo dobrze oznakowany. Gdy wejdziemy na teren dworca, zobaczymy tablice z wypisanymi nazwami miejscowości. Obok podane są godziny odjazdów i numery autobusów, które rozstawione są za budynkiem dworca. Gdy jest się już na miejscu trzeba albo podjechać do centrum dwa przystanki, albo zrobić dłuższy spacer. Gdy dotrzemy w okolice sklepu TESCO znajdziemy się jedynie o krok od starówki i najciekawszych obiektów. Musimy przejść dosłownie parę kroków za supermarket, czy wejść w ulicę, która wyraźnie różni się od terenów, które do tej pory w Nitrze widzieliśmy. Zaczynają się jasne, stare budynki, sklepy m.in. z pamiątkami i ubraniami. Jest to promenada o nazwie Stefanikova Trieda. Można tu zobaczyć bardzo starą aptekę św. Rafała, wysoki słup z zegarem i śmiesznym wygięciem z lewej strony w kształcie trąbki a na samym końcu zobaczyć reprezentacyjny plac Svatoplukovo Namestie, gdzie znajduję się okazała fontanna i szereg ławek. Jednak najciekawsze miejsca w dolnej części starej części miasta znajdują się na uliczkach odchodzących bezpośrednio od promenady. Jest to bardzo symetryczna synagoga autorstwa Leopolda Baumhorna na ulicy Synagoge, kremowy kościół Pijarów z rozetami na ulicy Farskiej czy mieszcząca się nieopodal świątynia prawosławna. Zwiedzając te okolice można wstąpić do wyjątkowego sklepu z pamiątkami, w którym znajdziemy wyroby ręczne np. figurki ludowych dziewczyn ze spódnicami wykonanymi z pojedynczych, cienkich patyczków. Niemal vis’ a’ vis świątyni znajduje się ulica Kupecka z urokliwym antykwariatem POD VRSKOM, w którym można się natknąć nawet na książki polskich autorów, oraz Irish Pub. Po znalezieniu się na placu z fontanną zmierzamy ku centralnemu punktowi wszystkich wycieczek po Nitrze, czyli w kierunku Zamku Nitrzańskiego. Nie powinniśmy się zgubić, bo co jakiś czas pojawiają się kierunkowskazy, które poprowadzą nas ku celowi. Po drodze miniemy Župny Dom – jasny, symetrycznie rozplanowany budynek. Kolejną budowlą, którą miniemy, będzie franciszkański kościół p.w św. Piotra i Pawła z początków XVII wieku. Następnie nie pozostaje nam nic innego, jak iść pod górę zgodnie z kierunkowskazami. Gdy znajdziemy się już pod zamkiem, rzuci nam się w oczy pomnik Cyryla i Metodego. Relikwie tego pierwszego znajdują się w podziemiach katedry, która znajduje się na terenie Zamku Nitrzańskiego. Teren zamku składa się z kilku budowli: z katedry św. Emerama, Pałacu Biskupiego i Górnego Kościoła, gdzie do VII wieku znajdował się zamek, i oczywiście sam Zamek Nitrzański. Zobaczyć można też Dolny Kościół, do którego schodzi się po kilku stopniach, oraz starą rokokową kolumnę Mariańską upamiętniającą dwie epidemie cholery z XVIII wieku. Gdy zwiedzimy teren zamku i cofniemy się do wyjścia, po prawej stronie zauważymy schodzące w dół schodki. Ponownie wracamy na teren dolnego miasta i do najprawdopodobniej najbardziej urokliwego punktu Nitry – na Pribinovo namestie. Pośrodku placu znajduje się posąg księcia Pribiny – pierwszego księcia kraju nitrzańskiego. Spogląda on w kierunku dziwnych, może nawet brzydkich betonowych ławek. Różowy budynek to teren Wielkiego Seminarium ze zbiorem 60 tys. zabytkowych książek. Naprzeciwko znajduje się Małe Seminarium. Obok Wielkiego Seminarium znajduje się symbol Nitry, mianowicie dźwigający narożnik domu biskupa Klucha mityczny Atlas, zwany Corgonem. Od jego imienia wzięła się nazwa narodowego piwa Słowaków. Stworzony został w 1820 roku i jak głosi legenda – należy dotknąć jego stóp, bo to ma przynieść szczęście. Podobno Corgon był znanym kowalem i gdy uderzał mocno młotem o kowadło, drżało całe miasto. Wracając z powrotem do Dolnego Miasta można podziwiać widok na zalesione przedmieścia miasta.
Warto więc zwiedzić miasto, które – mimo że tylko w centralnej części piękne – stanowi jeden z najistotniejszych punktów historii naszych sąsiadów z Południa. To tutaj raczkowało państwo, które po latach historycznych perturbacji jest niezależnym państwem Unii Europejskiej i jako jedyne spośród postkomunistycznych krajów ma walutę euro.
KOMENTARZE:
Dodawanie komentarzy wyłącznie po zalogowaniu (formularz logowanie z prawej strony).