Prawie obumarłe zimą targowiska wileńskie nabierają życia z początkiem marca (w tym roku w dniach od 4 do 7), na „Kaziuka” czyli doroczny jarmark organizowany w święto patrona Litwy św. Kazimierza, na którym kupcy, rzemieślnicy i twórcy ludowi ustawiają kilometry straganów. Handluje się wyrobami drewnianymi, kowalskimi, glinianymi garnkami i… „chińszczyzną”.
Nad wszystkim, co może uchodzić za arcydzieło sztuki ludowej lub za zwykłą tandetę, góruje tradycyjna palma wileńska sięgająca czasem nawet sześciu metrów.
Prawdopodobnie to wileński „Kaziuk” jako pierwszy na świecie zwiastuje nie tylko zbliżającą się wiosnę, ale przede wszystkim święta Wielkiej Nocy. (a.c.)
KOMENTARZE:
Dodawanie komentarzy wyłącznie po zalogowaniu (formularz logowanie z prawej strony).