ENGLISH
ŚRODA, 22 LUTEGO 2012 R.
Opisaliśmy dla Was już 65 krajów!


MENDOZA I SAN JUAN, CZYLI WIELKANOC I WINNICE
Bloga piszą Magdalena Paluchowska, Péter Kovács

Na spędzenie Wielkanocy wybraliśmy Mendozę, ponieważ oferuje ona to, czego na tę okazję szukaliśmy. Jest wystarczająco duża, żeby móc znaleźć tu potrzebne nam produkty oraz mieszkanie do wynajęcia, a jednocześnie jest na tyle mała, że można ją uznać za małe, spokojne miasteczko. Z Santiago do Mendozy jedzie się osiem godzin. Droga prowadzi przez Andy [...].

DO SANTIAGO
Bloga piszą Magdalena Paluchowska, Péter Kovács

Wbrew temu, co usłyszeliśmy od wszystkich zapytanych o stolicę Chile osób – że smog, że brudno, że brzy- dko, że kradną – mnie podoba się to miasto. Owszem, powietrze nie jest najczystsze i jak każde większe mia- sto, Santiago ma swoje złe strony. Ale ma też sporo tych dobrych. Mają tu dużo niewielkich, kolorowych uli- czek, kawiarni, barów. Dziesiątki do- mów pokryte są artystycznym[...].

W POSZUKIWANIU FIESTA DE LA VENDIMIA
Bloga piszą Magdalena Paluchowska, Péter Kovács

Fiesta de la Vendimia to święto zbioru winogron i robienia wina. Każdy malutki region organizuje z tej okazji dwudniowy festiwal, a większość tego typu imprez odbywa się w marcu. Mamy połowę kwietnia, ale wedle strzępków informacji, które uzyskujemy po drodze, nie jest jeszcze za późno. Są miejsca, w których fiesty odbywają się i pod koniec kwietnia[...]

 
PATAGONIA CHILIJSKA
Bloga piszą Magdalena Paluchowska, Péter Kovács

Granicę między argentyńską i chilijską częścią Patagonii, jeśli zapomnimy na chwilę o najbardziej na południe wysuniętym i dziwnie wyciętym kawałku Chile, stanowią Andy. Przekroczenia tej granicy nie da się nie zauważyć. W Argentynie dominuje pampa, jest wietrznie, sucho i pastelowo. Po drugiej stronie, zupełnie nagle, robi się szaro-zielono.

CUEVA DE LAS MANOS
Bloga piszą Magdalena Paluchowska, Péter Kovács

Cueva de las Manos, czyli Jaskinia Rąk, znajduje się pośrodku niczego, pięćdziesiąt kilometrów drogą grunto- wą od państwowej i równie gruntowej drogi numer 40. (ruta 40). Podróż, z której strony by się nie jechało, jest długa i raczej niewygodna, co odstra- sza wielu potencjalnych odwiedzają- cych. Co gorsza, nikt nie wpadł na pomysł, żeby przy zjeździe do jaskini z ruta 40 zorganizować[...].



Projekt Bartek Sucharski
Strony Internetowe Redsoft.pl