Książka o Hiszpanii Drogi do Santiago, napisana przez Holendra Ceesa Nootebooma, podróżnika, wybitnego prozaika i poety, może być uważana za przewodnik, choć autor pominął w niej część z „praktycznym” informatorem. Nie ma więc w tym przewodniku wskazówek, gdzie przenocować, zjeść i wypić, chociaż nie brak w nim opisu smaku wina winogronowego, tak czarnego, jak w żadnym innym miejscu na ziemi.
Nie znajdziemy w książce opisów prostych, przetartych szlaków. Podążając śladami Nootebooma z pewnością „nadrobimy” drogi, bo autor omija miejsca oblegane przez turystów, takie jak Madryt, Barcelona, Costa del Sol i Costa Brava, do których dociera raczej mimochodem, chętniej odnajdując zagubione mieściny i wioszczyny.
Drogi do Santiago to genialny reportaż, w którym autor skupił swoją uwagę na hiszpańskiej sztuce – malarstwie (Velázquez, Zurbarán) i architekturze (kościoły, klasztory i inne obiekty) – opisując ją z niezwykłą dokładnością i znawstwem. Tak powstał obraz Hiszpanii, obdarzonej w dzieła sztuki, zamieszkanej przez ludzi, którzy „chociaż są w pełni zdolni, by uratować swe państwo, nie uczynią tego – ponieważ nie chcą”, a opisanej przez cudzoziemca, który ponad wszystko ukochał obcy kraj.
Drogi do Santiago Ceesa Nootebooma, Wydawnictwo W.A.B., 2007
KOMENTARZE:
Dodawanie komentarzy wyłącznie po zalogowaniu (formularz logowanie z prawej strony).