Każdej jesieni tradycyjnie mieszkańcy z południa Michigan podróżują na północ stanu nawet jeśli wyprawa jest krótka i odbywa się w weekend. Jednak krajobrazów jakie wówczas oferuje ten stan i które nie mają sobie równych, nie można przeoczyć. Najpopularniejsze miejsca tych wypadów to Mackinaw City, Petoskey, Traverse City i… Park Narodowy Sleeping Bear Dunes.
Manhattan, Bronx, Brooklyn, Queens, Staten Island to tylko 5 dzielnic Nowego Jorku – tego największego miasta Stanów Zjednoczonych. Ma ty- le parków, że samemu raczej trudno je zliczyć. Encyklopedyczna liczba to 1700. Nowy Jork lubiła Marlin Monroe, mieszka w nim Urszula Dudziak, najpiękniejszą piosenkę o nim za- śpiewała Ella Fitzerald. My zapra- szamy do naszej fotogalerii.
Spotyka się ich w różnych miejscach. Przebraniem próbują zwrócić uwagę przechodniów. Do tego prezentują różne umiejętności: aktorskie, ma- larskie, muzyczne, które często starają się sprzedać. Warto pamiętać o wrzuceniu monety do kapelusza. Czasami za samo zrobienie zdjęcia na ich tle mile widziana jest zapłata. Na zdjęciach postaci z Detroit, Gdańska, Krakowa, Pragi i Wenecji.
W czasie wyprawy łącznie zostało pokonanych blisko 1500 mil(!) w autobusie, 115 mil pociągiem, 14 mil pontonem na wodzie i 6 mil pieszo. Zdjęcia z wyprawy na Alaskę udo- stępnił Geographerowi - Polonijny Klub Podróżnika – nasz Partner. Zdjęć zrobiono tak dużo, że podzie- liliśmy je na kilka tematów, m.in. w jedno wrzuciliśmy krajobrazy, osobno prezentujemy faunę tego stanu.
Niezwykła fauna Alaski (m.in. wydry morskie, renifery, niedźwiedzie, orły) budziła zachwyt uczestników wyprawy i skłaniała do podpatrywania jej z aparatem fotograficznym w ręku. Dzięki zdjęciom i my możemy się jej przyjrzeć. W czasie wyprawy trwał konkurs na najlepsze zdjęcia. Wygrała go (i odebrała nagrodę 200 dol.) Małgorzata Drybka za serię zdjęć Orły.
W Michigan wyjątkowo wdzięcznym temat do fotografowania są… wie- wiórki. Jest ich tu tak dużo (naliczono aż 8 gatunków), że bywają trakto- wane jak szkodniki. Są niezwykle ruchliwe. Biegają, gdzie się da. Widać je na chodnikach, w ogródkach, na drzewach, dachach. Zimą szukają schronienia w zakamarkach domów: na strychach, w piwnicach czy garażach.
W Michigan popularne są wypady do Harbor Springs, na płn. brzegu Michi- gan. Dziś to typowo turystyczna miej- scowość. Niemal każda knajpka przy- ciąga klientów szyldem z napisem „Tutaj bywał Hemingway”. W jednej z nich widnieje informacja „Tu nie bywał!”. Kawa, reklamowana jego na- zwiskiem, sprzedaje się… jak świeże bułeczki, chociaż sam pisarz nie miał nic wspólnego z tym miasteczkiem.
Od 12 do 14 lutego, w St. Jo- seph/Michigan/USA, miał miejsce szósty Festiwal Rzeźb Lodowych. Ilość rzeźb, które tam zaprezentowano, najlepiej świadczy o tym, że w lodzie tak jak w drewnie i granicie, można wykuć wszystko, a liczba osób, która uczestniczyła w tym wydarzeniu, może świadczyć o niewątpliwym su- kcesie festiwalu. Zobacz fotogalerię wybranych rzeźb.