W sondażach miejsc atrakcyjnych do zwiedzania zajmuje odległe pozycje. Co więcej wielu obcokrajowców Nowy Jork(!), a nie Waszyngton mylnie uważa za stolicę USA. Jednak kiedy w polityce dzieje się coś ważnego, na Waszyngton patrzy nie tylko Ameryka, ale cały świat.
Jeżeli szukalibyśmy miejsca, w którym zabawa i święto stanowi podstawę istnienia, to bez wątpienia będzie to Meksyk. Nie ma chyba drugiego takiego społeczeństwa, które żyłoby od fiesty do fiesty: jeżeli nie trafimy akurat na święto państwowe, to na pewno uda nam się dostać na jedno z licznych dni poświęconych patronom miast, wiosek i miasteczek.
Frankenmuth nie ściga się z Laponią o rangę w czasie świąt Bożego Naro- dzenia. Ta północnoeuropejska pro- wincja ma wyłączność na najprawdzi- wszego świętego Mikołaja, z kolei mieszkańcy tego amerykańskiego miasteczka, położonego w centrum Michigan, wyspecjalizowali się w sprzedaży ozdób bożonarodzenio- wych przez okrągły rok, co jest ewe- nementem nie tylko w USA.
Kto raz ujrzał Niagarę, na pewno zastanawiał się, czy może być wspanialszy widok od całej wody, któ- ra spływa w dół wodospadów? Wlewa się jakby do gigantycznego kotła, a uderzając o skalne podłoże, wrze i huczy. Hałaśliwe wodospady słychać już w miasteczku Niagara Falls i nawet uliczne odgłosy, zwielokrot- nione przez turystów, nie są w stanie zagłuszyć ich huku.