ENGLISH
SOBOTA, 19 MAJA 2012 R.
Opisaliśmy dla Was już 68 krajów!


Anna Cebula

Gdyby, zakładając wyłącznie hipotetycznie, nagle zniknęły wszystkie wsie i miasteczka położone w granicach Gór Stołowych, zapewne właśnie góry byłyby, tak jak na przestrzeni wieków już bywało w czasach wojen, schronieniem dla miejscowej ludności. Co więcej niektóre skupiska skał otrzymały takie formy, że nazywa się je nie inaczej jak skalnymi miastami.

Najsłynniejsze to czeskie Adršpaskie Skały, leżące na Wyżynie Broumovskiej (tak nazywane są Góry Stołowe w zachodniej części), a po stronie polskiej takim miejscem jest Szczeliniec Wielki. Na ich zwiedzenie najlepiej przeznaczyć dwa dni, mimo że trasy turystyczne, które wytyczono zarówno przez Adršpach jak i Szczeliniec do najtrudniejszych nie należą, trzeba poświęcić na nie po trzy godziny. Dzieli je też około 70-kilometrowa odległość, a poza tym, mimo podobieństw, dostarczają zupełnie innych wrażeń.

Do Adršpach można dojechać własnym samochodem, ale podróż po górskich – wąskich i krętych – drogach autokarem lub busikiem, organizowanymi przez biuro turystyczne, dostarcza o wiele więcej wrażeń. Wybierając drugi wariant można przyjrzeć się mijanym miastom i stojącym, jedna obok drugiej, starym (ale odrestaurowanym), sudeckim chatom.

Zaopatrując się w mapę (wydawana także wraz z biletem wstępu na teren parku) można pokonać tę trasę (3,5 km, szlak zielony) bez przewodnika.

Adršpach to skupisko piaskowcowych skał i głazów. Tworzą one ogromne ściany podzielone przez erozję (czyli działanie wody, wiatru czy nawet roślin i zwierząt) na baszty, szczeliny i tunele. Chodzi się tu, a na niektórych odcinkach nawet przedziera wąskimi przejściami. Tabliczki umieszczone na nich zawierają wszystkie nazwy. Łączy je jedno – nawiązanie do konkretnych kształtów i obrazów, ale tu przydaje się własna fantazja.

Jako pierwszy (za Centrum Informacyjnym, przystankiem kolejowym, Hotelem Skalní město i stawem) wyłania się coś, co wypisz, wymaluj przypomina kształtem… Dzban (Džbán). Po raz pierwszy skała została zdobyta w 1935 roku, m.in. przez pioniera wspinaczek skalnych – Rudolfa Otto Bausche’a.

Od Dzbana droga wiedzie mnie prosto do Głowy Cukru (Homole Cukru). „Jest to ogromny bałwan, który  – pisze Kindel w 1903 r. - w małym jeziorku wody zarośniętym wodnymi roślinami po prostu stoi na swym wierzchołku znacznie rozszerzając się ku górze. Wysokość tej skały liczy się na 52 metry. Wierzchołek ma 13 metrów obwodu, a podstawa 3 metry. Cała skała waży około 40000 kilogramów. Wygląda jak odwrócony kręgiel. Kształt ten jest wynikiem działania wilgotnego powietrza i procesów wietrzenia”.

Przez całe Skalne Miasto przepływa Metuja. Rzadko ma się okazję widzieć taką ilość dorodnych pstrągów, jaka brnie przez tę rzekę. Trasa jak do tej pory nie stwarza problemu. Szlak jest dobrze przygotowany. Można spokojnie zadzierać głowę i przyglądać się tym skalnym „dziwactwom”. Chociaż tak „wypielęgnowana” droga, dobre oznakowanie niepozostawiające cienia wątpliwości, w którym kierunku należy się udać, barierki nadrzeczne to dzieło człowieka, a nawet same skały sprawiające wrażenie jakby ręką rzeźbiarza stworzone tak przypominające realne kształty jeszcze w pierwszym dwudziestoleciu XIX w. Adršpaskie Skały były praktycznie nie do przebycia. Dopiero pożar w 1824 r. strawił gęsty las i całe jego podłoże, pozostawił niemal nagie skały, a dzięki temu miejsce to stało się dostępne dla masowej turystyki.

Na lewo od zbiegu Metuji i Rzerzichowego Potoku między skałami znajduje się Brama Gotycka, za nią sieć chodników, mostów, kładek i schodów (poprowadził je i zbudował bramę Ludwik Karel Nádherný w 1839 r.).

W miejscu nazywanym „Skalnym Przedmieściem” (przed Bramą) znalazły swoje środowisko mchy i paprocie, zaś za Bramą – na Słoniowym Rynku (Sloní náměstí) – to najchłodniejsza część Skalnego Miasta. Spotykane tu rośliny (kaczeniec, podbiałek alpejski, rutewka orlikolistna, modrzyk górski) normalnie rosną 200 m powyżej tego miejsca. Mimo to już na przełomie kwietnia i maja jest tu zielono i soczyście.

Około 50 m od Gromowego Kamienia znajduje się Mały Wodospad (Malý Vodopád), od którego udając się nieco na prawo przebija się źródełko wody pitnej. Przewodnik wydany w Lipsku, w 1840 r. tak opisuje to miejsce: „w końcu dochodzimy do małej kotlinki otoczonej skałami i zaroślami, którą nawilża srebrny strumyczek. Są tu siedzenia do odpoczynku, grają harfiści, a odpoczywający wędrowcy żartują i posilają się przy stojącym nieopodal kramie z piernikami. Srebrzyste źródełko wytryska z ciemnej szczeliny skalnej, w obramowaniu drobnych, uroczych niezapominajek.”

Dziś to miejsce ma bardziej pierwotny charakter, bezpowrotnie zniknął kram z piernikami. W parku znajdują się tylko dwa punkty (kasy biletowe), gdzie można zaopatrzyć się głównie w napoje. Chodzi o to, aby turyści zostawiali jak największy porządek. Pilnuje go też straż, która za rzucenie chociażby niedopałka może wyznaczyć dotkliwą finansowo karę.

Podczas przemierzania Adršpaskich Skał największą trudność może sprawić pokonanie dość stromo wspinających się schodów (wyremontowanych – mówi nam napis na tablicy – w 1820 r.), wąskich, na których trzeba poruszać się gęsiego. Zanim dojdziemy do stawidła i Wielkiego Wodospadu (Velký vodopád, spada między skały z wysokości 16 m), pojawi się jeszcze jedna tablica. 31 sierpnia 1790 r. miejsce to zwiedzał Johann Wolfgang Goethe.

Poza wymienionymi formami skalnymi (Dzbanem, Zębem, Słoniowym Rynkiem) inne najbardziej znane w Adršpach to Śledź, Sfinks, Kochankowie, Starosta i Starościna. Każdy ma prawo ocenić, jak bardzo ich nazwy są adekwatne do formy.

Śledź, wąski u podstawy, sprawia wrażenie jakby stał na… ogonie, dlatego przechodnie dostawiają pod nim patyki, żeby się nie przewrócił.

Wspomniane wcześniej stawidło powstało na przełomie XVIII i XIX w. z polecenia hr. Blűmegena do spławiania drewna. Teraz to jedna z atrakcji parku. Można ją pominąć czyli zrezygnować z rejsu łodzią po stawidle lub dokupić bilet.  Takie rejsy wycieczkowe oferowane są już od 1857 r. za sprawą rodziny Nádherných. W latach 1828–1945 do niej należał Adršpach i dzięki pracom adaptacyjnym, w które inwestowała, budowaniu nowych szlaków zaczęli tu docierać turyści. Jeden z Nádherných – Josef Emanuel – zginął w 1929 r. w czasie wspinaczki na Kochanka, najwyższą tu formę skalną. Jej wysokość, mierzona od strony doliny, wynosi 100 metrów. Po raz pierwszy została zdobyta w 1923 r.

Mijając Ząb (Zub), Diabelski Most (Čertův most) i Wieżę Elżbiety (Eliščina věž) dochodzi się do Gromowego Kamienia (Hromový kámen). Jest na nim wykuty relief z nieczytelnym napisem z pocz. XIX w. Upamiętniał on wyczyn śmiałków, notabene angielskich turystów, którzy (w 1772 r.) postanowili zaobserwować burzę między skałami. Doczekali się jej po ośmiu dniach, w nocy, na najbardziej dziewiczym terenie.

Opis w przewodniku Kindla kończy się: „Patrząc na Głowę Cukru ma się wrażenie, jakby się przechylała i miała za chwilę upaść, dlatego wielu bojaźliwie przechodzi obok, bojąc się jej upadku. Jest to jedynie złudzenie – upłynie wiele stuleci zanim ten malowniczy olbrzym się przewróci”. Można sobie tylko wyobrazić przeżycia Anglików nocą wśród Adršpaskich Skał spotęgowane błyskawicami.

Warto wiedzieć:

Nie ma na Ziemi Kłodzkiej biura turystycznego, które nie oferowałoby wycieczki do Adršpach (ok. 30 zł), co na pewno ułatwi zadanie mniej wprawnym turystom.    

Eksploracja Adršpachu rozpoczęła się po 1700 r. Pierwszymi turystami byli Ślązacy.

Najstarszy wizerunek Adršpaskich Skał powstał w 1739 r.

 

Przydatne adresy:

Centrum Informacji Adršpach, 549 57 Dolní Adršpach 26, Tel. 491 586 012, e-mail: info@skalyadrspach.cz, www.skalyadrspach.cz, www.adrspach.cz

Pod nr. 737 905 941 można zamówić przejażdżkę na koniach (Hucul ranch) czy lot wycieczkowy z pobliskiego lotniska.  

 

 

KOMENTARZE:

Dodawanie komentarzy wyłącznie po zalogowaniu (formularz logowanie z prawej strony).



Projekt Bartek Sucharski
Strony Internetowe Redsoft.pl